 |
 |


-------------------- 98.11.29
Howard Stern "przegial
pale"! W sobote (czyli wczoraj) wybralem sie na dwie dalsze imprezy,
tym razem z Amdrzejem. W samochodzie Andrzej puscil mi nagranie
audycji HS z udzialem pan z Polski (
http://ituner.com/530AM/ram/stern.ram ). No i ... to, ze najbardziej
popularna (jak sie okazuje) w calych USA audycje radiowa - ma jakies
30-50 mln sluchaczy - prowadzi zwykly smiec i degenerat, ktorego
Brudny Harry nazwalby po prostu "smiec" - nie przeszkadza mi. To
chyba tak musi byc, ze kazdy narod ma takie audycje radiowe, na
jakie zasluguje. Ale, kiedy HS zabral sie za ohydna, antypolska
propagande - tego zdzierzyc nie moge. Otoz zaprosil do programu
jakies dwie Polki, z ktorych jedna byla prezenterka radiowa z
jakiejs polskiej stacji, o ktorej pierwszy raz na uszy slyszalem,
dosc kiepsko mowiaca po angielsku (rozumiejaca tez)... Po czym
zaczal od tego, ze "my tu w Stanach mamy najgorsze mikrofony na
swiecie - chyba musza byc polskiej produkcji". Potem bezczelnie
zaczal twierdzic, iz w Polsce nie ma juz ani jednego Zyda, gdyz
polscy nazisci juz wszystkich wymordowali podczas wojny, ze w Polsce
nie bylo zadnego ruchu oporu wobec Hitlera, ze Polacy nienawidza
Zydow, ze falszuja historie w swych szkolach i podrecznikach, a on -
choc za cholere NIGDY PRZENIGDY do tego kraju nie pojedzie - zna ja
oczywiscie najlepiej, bo czytal ksiazki, ze wszyscy Polacy to
idioci, glupcy i mordercy itp itd... Na proby przeczenia ze strony
zaproszonej do studio pani darl sie "Klamca!!! klamca!!!". Zaczal ja
pouczac, ze musi ja nauczyc historii Polski, by po powrocie mogla
uswiadomic swych rodakow jak potwornie brudna maja historie... Musze
sie przyznac bez bicia, ze po raz pierwszy w zyciu poczulem zadze
krwi. Gdyby dac mi wczoraj kalacha do reki i tego smiecia, to bez
wachania wpakowalbym mu caly magazynek w bebechy. Dzis sie juz
uspokoilem - zaczalbym od pieczenia zywcem nad ogniskiem...
Postanowilem sobie tez jedno. Co by sie nie dzialo, jakie by tam nie
przyszly pogromy (a przyjda na pewno, gdyz wszyscy maja juz albo w
koncu beda mieli "tego" dosyc) w zyciu zadnemu nie pomoge. Nie
dlatego, zebym cos do nich mial. Po prostu nie chce wyjsc na idiote
za jedno-dwa pokolenia, jak ci, ktorzy z narazeniem zycia chowali
ich po piwnicacha czy nosili im jedzenie - po to by ich synowie czy
wnuki mogli pluc im w twarz. Miarka sie przebrala. Moglem jeszcze
zniesc jak prasa brytyjska czy amrykanska nonstop pisala o Polakach
jako idiotach itp. Ale kiedy pisze sie czy mowi o tzw. "polskich
obozach koncentracyjnych", o holokauscie w wykonaniu polskich
nazistow itd... - krew mnie zalewa i koniec. To oczywiscie bylo od
dawna, ale w formie mniej lub bardziej zawoalowanej - drobna aluzja,
albo jedno mocne zdanie na caly pozornie obiektywny artykul. Jednak
H.S. - twierdzacy, iz boi sie pojechac do Polski gdyz tam - jako
pol-Zyda zarabia go za pochodzenie - "przegial
pale"...
| |