Fragment wystapienia Zdzislawa Zakrzewskiego na debacie unijnej w San Francisco w dniu 31 maja 2003
Co nas czeka w Unii
Dzis znów jestesmy powolywani do nowej „misji” przez naszego Papieza-Polaka. Ma ona polegac na „wzmacnianiu pozycji Kosciola w UE”, ale nikt nie mówi, jak to zrobic i jaka cene za to przyjdzie placic.
Spróbujmy sami sobie na to odpowiedziec, zaczynajac od naszego polozenia w stosunku do UE.
- Wobec UE jestesmy pariasami: gospodarka, banki, nawet srodki przekazu sa w rekach obcych wlascicieli i poddane obcym prawom. Daje to w efekcie duza zaleznosc panstwa od obcych.
- Spoleczenstwo wycienczone i zabiedzone, wyzbyte wszelkiej energii i nadziei. Mamy srednio okolo 30 procent bezrobotnych. Obszar nedzy poszerza sie, a w wielu okolicach pojawil sie glód. Tymczasem UE zapowiada dodatkowa likwidacje blisko 2 milionów gospodarstw rolnych, oraz hut i kopaln, bo chce miec w Polsce rynek zbytu na swe produkty, nie konkurenta. Nasi rzadzacy unizenie to przyjmuja.
- Bezrobotni, jak i obcy wlasciciele naszych zakladów na ogól nie placa podatków - budzet panstwa maleje, rosnie deficyt, wiec kurcza sie naklady na oswiate, opieke spoleczna, inwestycje, i tak dalej. A po wejsciu do UE przyjdzie placic skladke w wysokosci blisko 20 procent budzetu panstwa - oczywiscie zmusi to wladze do obciecia emerytur, rent i innych wydatków budzetowych. Nedza Polaków wzrosnie.
W tych warunkach wejscie do UE oznacza calkowite uzaleznienie od bogatych sasiadów, którzy moga pozwolic glodnym Polakom pracowac u siebie. Wobec panujacego w Unii bezrobocia, beda to prace najnizszej kategorii i zarobków, co utrwali obraz i pozycje Polaka-pariasa, a wiadomo, ze nigdzie na swiecie najnizsze sfery spoleczne nie sluza jako model postepowania, czy myslenia. W tej sytuacji, jak mamy te nasza misje wypelnic? Jak dlugo uda sie Polakom utrzymac swa wlasna, juz niezbyt wielka, przewage kulturalno-obyczajowa?
Zamiast podnosic poziom i jakosc naszych praw niszczymy je mechanicznym naginaniem do praw UE. Poddajemy sie wymogom tolerancji dla: pornografii, aborcji, eutanazji, homoseksualnych „malzenstw” i innych zboczen, oraz „uswiadamiania” dzieci „aktywnych seksualnie”.
Czy zanurzenie w bagnie spolecznosci wzglednie czystej oczysci bagno, czy raczej ubrudzi tylko zanurzonych? Czy nie lepiej zbudowac obok sadzawke z czysta woda i w ten sposób zachecic innych do porzucenia bagna? Tylko poza Unia moze Polska stac sie taka wlasnie czysta sadzawka.
Prezent dla Niemiec
Polske w UE czeka jeszcze jeden problem: jak uchronic sie przed utrata Ziem Zachodnich? Przeciez istnieja w Niemczech potezne organizacje ziomkowskie, uznane i popierane przez rzad, niemiecka konstytucja mówi o granicy z Polska z 1937 roku a prawo Unii zabrania dyskryminacji w handlu ziemia. Mozna tez zalozyc, ze Trybunal Europejski w Hadze uniewazni decyzje Aliantów, którzy oddali te tereny w rece polskiej administracji, do czasu ostatecznego uregulowania przez Traktat Pokojowy (którego nigdy nie bylo), bo prawo nigdzie nie uznaje pokrywania zobowiazan panstwa (odszkodowania wojenne) prywatna wlasnoscia odebrana niektórym obywatelom. Stad nasze wejscie do UE wrecz zapewnia utrate 1/3 terytorium panstwa - z Polski pozostanie cos w rodzaju Ksiestwa Warszawskiego: kadlubowe panstewko bez wlasnego zaplecza gospodarczego, z wyczerpana fizycznie i psychicznie ludnoscia, skazana na koczownicza wegetacje wedrownych robotników zaleznie od laski poteznych Niemiec. Nie sa to warunki sprzyjajace rozwojowi moralnosci, czy zycia rodzinnego i postepowi na drodze dobrobytu i kultury. Jest to przepis na nieuchronna smierc narodu, nie na budowe preznego ruchu misyjnego dla wzmocnienia Kosciola i ratowania zdrowia moralnego Unii.
** ** **
Trzeba podkreslic, ze Polacy i inne narody katolickie kandydujace do UE to juz ostatnia rezerwa ludnosciowa Kosciola. Nawolywanie ich do wejscia do UE i narazanie na smierc zdaje sie byc aktem wrecz desperackim. Oczywiscie Papiez moze zawsze liczyc na obietnice samego Chrystusa, ze Kosciól nigdy nie zginie, wiec ma prawo chwytac sie nawet tak ryzykownych metod.
Ale w tym wypadku Roma Locuta wcale nie oznacza Causa Finita. Ani Polska ani nasz Naród takiej boskiej gwarancji nie posiadaja, wiec nam nie wolno ryzykowac zaglady narodu i panstwa.
Musimy wziac gremialny udzial w referendum i glosowac N I E !
![]() |
|